Dlaczego Niemcy?
Tak naprawde to zdecydowalam sie na Niemcy, poniewaz nie chcialam za bardzo oddalic sie domu. Byl to moj pierwszy tak dlugi i zaplanowany na wlasna reke wyjazd, dlatego troche sie balam (no moze troche wiecej niz troche :)) Poza tym zdecydowalam sie na studia zaoczne w Poznaniu i chcialam dojezdzac co 2 tyg do Polski na zjazdy. Z tych dwoch powodow szukalam host rodziny blisko polskiej granicy lub w Berlinie. W ogole nie myslam nad agencja au pair, poniewaz po przeczytaniu kilku forum dla au pair zdecydowalam sie na Aupair-world.net. Niedlugo potem przyszedl mail od rodziny we Frankfurcie nad Menem. Co prawda rodzina mieszkala we Frankfurcie nad Menem, a wiec dosc daleko od Polski, ale po przeczytaniu ich wiadomosc nie moglam odmowic. Chlopczyk 2 latka, ktory chodzil juz do zlobka, osobne male mieszkano (dwa pietra wyzej od ich mieszkania) i dodatkowe pieniadze na dojazdy do Polski na studia. Musze dodac, ze ucieszyli sie na wiesci o moich studiach i dlatego byli gotowi pokryc czesc moich dojazdow, czego w najsmielszych snach nie oczekiwalam. W tym wypadku po prostu nie moglam odmowic. Spotkalismy sie jeszcze na weekend, co tylko utwierdzilo mnie w przekonaniu, ze to jest dobra decyzja.
Moj dzien?
Chlopczyk byl w zlobku do 16 stej, dlatego cale przedpoludnia i poludnia mialam wolne. W tym czasie chodzilam na kurs j. niemieckiego. Co prawda musialam sama za niego placic, ale poniewaz mieszkalam we Frankfurcie dostalam tzw. Frankfurter Pass dzieki ktoremu placilam polowe za kurs jezykowy. Pamietam, dzieku temu cena tego kursu byla nizsza niz kurs o podobnym poziomie w Polsce. Po kursie wracalam do mieszkania, gotowalam cos dla siebie, uczylam sie, chodzilam na zakupy czy do biblioteki, a o 16stej odbieralam malego ze zlobka i razem wracalismy do domu. Tam robilam mu mleko z proszku, bawilismy sie ok 2 godzin tj. czytalismy bajki, szlismy na plac zabaw, gralismy w pilke, malowalismy itd. az jego mama wracala z pracy. Wtedy mialam czas dla siebie. Czasami zdazalo sie, ze rodzice chcieli wyjsc, wiec musialam posiedziec z malym wieczorem, albo nocowac u nich, ale zawsze wiedzialam o tym z wyprzedzeniem, wiec moglam cos zaplanowac.
Jedzenie
Niestety rodzice duzo pracowali, wiec dla siebie musialam sama gotowac, lecz moglam korzystac ze wszystkiech produktow w kuchni. Moja host mama dawala mi ok 20 euro miesiecznie na „moje“ jedzienie. Przyznaje, ze moje umiejetnosci kulinarne bardzo sie polepszyly podczas mojego pobytu we Frankfurcie. Dla malucha robilam proste dania typu makaron z sosem pomidorowym ze sloika albo zamrozone pierozki ze nadzieniem warzywnym.
Czas wolny
Jak juz wspomnialam, w wolnym czasie chodzilam na kurs jezykowy, zwiedzalam miasto, chodzilam na zakupy, do biblioteki (dzieki Frankfurter Pass, nie musialam placic za biblioteke, a jej zasoby byly swietne). Pod koniec mojego pobytu bylam z innymi au pair w Paryzu. Bardzo milo wspominam ten weekend. Tak... weekend, poniewaz Frankfurt lezy jakies 3-4 godziny autobusem od Paryza, wiec mozna wybrac sie do Paryza na 2 dni. Wiem, ze inne au pair czesto wyjezdzaly do Amsterdamu, Strasburga czy Wiednia, bo to naprawde nie jest daleko. Ja, niestety, ze wzgledu na moje studia nie mialam czasu na tego typu wypady.
Kurs jezykowy
Jak juz wspomnialam chodzilam na zwyklej panstwowej szkoly (VHS), gdzie byly rowniez kurs niemieckigo dla obcokrajowcow. Poznalam tam mnostwo innych au pair praktycznie z calego swiata. Nie mialam zadnych problemow z nawiazaniem kontaktow. Wszystkie au pair byly „glodne“ kontaktow i bardzo otwarte na propozycje wyjscia czy spedzenia wolnego czasu.
Nie polecam drogich szkol jezykowych. Mysle, ze nie wiele au pair stac na tego typu „luksusy” wiec nie pozna sie tam innych mlodych dziewczyn. Poza tym wydaje mi sie, ze wszystko zalezy od nauczyciela, wiec nawet jesli bedzie to tania, panstwowa szkola, ale fajny i dobry nauczyciel, to tez mozna sporo sie nauczyc (tak przynajmniej bylo w moim przypadku)
Dlaczego warto wyjechac jako au pair?
Hmmm zeby poznac swiat i....siebie. Nie polecam wyjazdow „w ciemno“ i dopiero na miejscu szukac pracy. Lepiej poszukac rodziny bedac jeszcze w Polsce i wyjechac jak wszystko jest juz dopiete na ostatni guzik. Nawet jesli traktujesz wyjazd au pair jako poczatek swojej przygody za granica i wiesz juz, ze chcialabys/chcialabyc zostac tam na dluzej, Mysle, ze jest to dobry poczatek, nie znajac jezyka, kultury, realiow trudno jest znalezc prace i mieszkanie, Przez rok kiedy pracuje sie dla rodziny mozna troche obeznac sie w rynku pracy, mozliwosciach, dokumentach, ktore bedziesz potrzebowac.